14.08.2011

Drugie życie...

Kilka dni temu pokazywałam staruszki w stanie, w jakim do mnie trafiają. Dziś dalsze losy jednej z nich.


Lalka pochodzi z fabryki Adama Szrajera, która przed wojną działała w Kaliszu, przy ulicy Niecałej.
Poniżej zdjęcia sygnatur.

Lalka zachowała się w dość dobrym stanie, wymaga jedynie porządnego doczyszczenia oraz uzupełnienia ubytków na twarzy (starta farba z ust i powiek, wyrwane rzesy, plamy kleju na ustach).


W najgorszym stanie były włosy - brudne, splątane, poklejone. Zdecydowałam się na oderwanie całych pasm i doczyszczenie głowy zarówno z nagromadzonego przez lata brudu, jak i resztek starego kleju. Same włosy zostały uprane i wrócą na swoje miejsce :-)





Ciąg dalszy nastąpi (wkrótce :-)

6 komentarzy:

Magdalena pisze...

Pamiętam, gdy podobną lalkę dostałam od mojej babci, tylko wtedy byłam za mała, żeby wiedzieć jaką ma wartość. Po śmierci babci niestety przy przeprowadzce się zagubiła (może ktoś przytulił:P), a mama mówiła, że to lalka powojenna. :) Strasznie się jej bałam na początku, a później była moją ulubioną. :) Pozdrawiam i czekam na dalszą renowację. :)

Aniarozella pisze...

Zaczyna nabierać blasku, to czekam na pełną świetność.

dollbby pisze...

ładnie się zaczyna! czekam na resztę :)

lilavati112 pisze...

pięknota!

Gackowa pisze...

Boszzz, miałam w dzieciństwie takie dwie, jedna miała włosy białe, druga czarne.
czemu do nich nie tęsknię?
Nawet znaczek obie miały taki sam. I te usteczka...

mark pisze...

Najbardziej jestem ciekaw, co z tymi włosami zrobisz :)