01.05.2013

Sukienka dla Victoire

Dawno nie szyłam niczego w skali 1:6. Dziś mała próbka. Ciąg dalszy... w planach. Przy okazji przypomina się urocza, opalona St.Tropez Victoire Roux, moja ulubiona lalka z tej linii.

 


Więcej zdjęć będzie za moment w ubrankowym albumie na fb.

3 komentarze:

Lady Lukrecja pisze...

Piękna jest. :)
Pozdrawiam!

emigrantka pisze...

Przepiekna sukienka! A dzianinka jest malo ze MEGA fantastyczna,powiem nawet boska jest! Uwielbiam takie lalkowe ciuchy,piekny kawalek dziewczyny! Ja zawsze kombinuje,kombinuje a i tak gdzies w miedzyczasie falbany sie dodadza...:/

Urshula pisze...

śliczna sukienka!materiał jest przepiękny!