02.10.2012

Poppy Parker luncheon (piątek)

No tak. Jak zwykle w okolicy piątkowego popołudnia zabrakło czasu na regularne uzupełnianie bloga (a niedługo potem - również na uzupełnianie konwentowego albumu), przyznaję - wygrało słońce i plaża ;-)

Dziś wróciłam do Polski i mogę zacząć na spokojnie opisywać pozostałą część konwentu.

W piątek, zaraz po skompletowaniu zestawów w Color Infusion Style Lab, udaliśmy się na spotkanie z Poppy Parker :-) Ozdobą stołu, centerpiece, była przepiękna Sea Breeze Poppy.

 
 
 

Jak to zazwyczaj bywa z centerpiece - możliwość jej kupienia mieli tylko niektórzy uczestnicy konwentu. Ponieważ ja poprzedniego dnia wygrałam możliwość zakupu Agnes - na Poppy mogłam sobie tylko popatrzeć :-(

Dodatkową atrakcją lunchu było spotkanie z Davidem Buttry - projektantem Poppy (i moich ulubionych dynamitek). David opowiadał o swoich inspiracjach oraz o pomysłach na kolejną linię Poppy Parker. Wiemy, że będzie ona nawiązywać do nowojorskiej Wystawy Światowej z 1964 roku.


Chyba większość kolekcjonerów z pewnym zdziwieniem przyjęła informację o powiększeniu linii o kolejną przyjaciółkę Poppy - Loni Lawrence (pierwsza, Darla, nie jest zbyt popularną lalką). Nowa lalka wygląda tak:




No i oczywiście byliśmy rozczarowani, że do naszych rąk nie trafiło kolejne wcielenie Poppy... Ale może trzeba dać Loni szansę - na zdjęciach kolekcjonerów wygląda nieco lepiej, niż na promo...

 

7 komentarzy:

Aniarozella pisze...

Kusi mnie ta Loni ...

ola-o62 pisze...

Loni jakoś mi się nie podoba :-( A czemu a nie widzę nigdzie nowych Dynamitek :-( czyżby ich nie było na konwencie ...

maverika pisze...

Loni jest świetna, najładniejsza z serii. Czekam niecierpliwie na inne wersje kolorystyczne.

malkama pisze...

Mnie się ta Loni bardzo podoba! Taka alternetywa dla delikatnej Poppki...chociaż szkoda, że tej Sea breeze Poppy nie masz, bo jest przepiękna!

bogna pisze...

Rozella - wiesz ;-)

Ola_o - nie było. Ani jednej. Ani w kolekcji, ani w giveaway, zamiast dynamitkowego warsztatu był warsztat FRkowy...

maverika - no ja własnie im dłużej sięjej przyglądam, tym bardziej się do niej przekonuję...

malkama - Sea Breeze nawet przyjechała ze mną do Polski (efekt bardzo skomplikowanej, międzykontynentalnej wymiany lalkowej ;-) ale już dziś pojechała do nowego domu. Boska jest! Ale u mnie została niekonwentowa, Sunshine games - całkiem sympatyczna panna - czeka na sesję :-)

Marta pisze...

Hello from Spain: Poppy Parker is my favorite doll. I have none of these dolls in my collection. Loni is also very pretty. Keep in touch

zazie.com.pl pisze...

chyba się trochę zakochałam w tej Poppy...