11.02.2009

Tiny Kitty, szydełko i dollplazowa akcja prezentowa :)

...zaczęło się od kolejnej zabawy prezentowej na kolekcjonerskim forum lalkowym. To już druga wymiana prezentów, w której miałam okazję uczestniczyć. Wylosowałam Michelle i od razu okazało się, ze prezent będzie dużym wyzwaniem - Michelle marzył się prezencik dla Tiny Kitty, a ja nie miałam takiej lalki w mojej kolekcji, chociaż na liście zakupowej jest od dawna... Ale od czego jest ebay... Pod koniec grudnia kupiłam Kittkę i zabrałam się za dzierganie ubranka. Jak Michellowe lalki wyglądają w nowym ciuszku - można zobaczyć na blogu Michelle.
A mnie robienie prezentu zachęciło to kolejnych szydełkowych prób :) w ciągu ostatniego weekendu (duuużo czasu spędziłam w pociągu... pozdrowienia dla pana / pani z peronu nr 4 w Tczewie...) powstało kilka tinkowych bluzeczek i ta sukienka:


ciąg dalszy oczywiście nastąpi...

2 komentarze:

Michelle pisze...

Brattea Twoja sukienusia zrobiła dzisiaj coś niesamowitego. Otóż dzisiaj na kawkę przyszły do mnie mama i teściowa i tradycyjnie zaczęły okupywac domek, sukienusie od razy wypatrzyły i sie zaczęło 100 pytań do, kto zrobił, jak zrobił, długo robił, czemu zrobił itp. efekt podziwiania był taki że każda zabrała po dwie lalki i stwierdziły że też będą robić na szydełku, oczywiście sukienkę też mi skasowały że niby na wzór i sobie poszły. Więc pozamawiałam sobie sukieneczki, sweterki golfiki i inne, ciekawe co z tego wyjdzie, jak będą efekty to podziele się fotkami. Całuski Daga

bogna pisze...

hehe :) ciekawa jestem rezultatów :) u mnie 'efekt sukienki' zaowocował serią szydełkowych ubranek... i nic nie zapowiada przerwy...