24.03.2011

Czego nie kupiłam czyli targi lalek w Paryżu ;-)

Poprzedniego posta zakończyłam zdjęciem z lalkowych targów odbywających się przy okazji Paryskiego Festiwalu Lalek. Dziś kolejna porcja zdjęć, czyli to, co zaciekawiło mnie na poszczególnych stoiskach... Żadna z poniższych lalek nie trafiła do mnie, choć na kilka miałam ogromną ochotę...

I've showed Paris Doll Festival Show&Sell room before. Today some more details and some dolls I haven't bought (although I would invite some of them gladly...).

Staruszki
Some really old gals.





Vintage na pudła..
Boxes full of vintage dolls.




Bild Lili i wczesne Barbie z kolekcji Gene Foote'a:
Bild Lili and early Barbies from Gene Foote collection:

Barbie, silki, tonnerki...





OOAKi - stoisko Magia20oo
OOAK dolls made by Magia2000






Tilda w miniaturze:
Miniature Tilda:



Maluchy. To zdecydowanie nie moja bajka, ale muszę przyznać, że kiedy widziałam wychodzące z targów kobiety z tymi 'dziećmi' na ręku to, mimo że wiedziałam o istnieniu tych lalek i o tym, że można je na targach kupić, przyglądałam się uważnie, czy to aby jednak nie prawdziwe dziecko... Robią wrażenie.
Baby, anyone? I must admit that I do not collect that kind of dolls (and it's not likely tat I ever would) but... seeing women carrying them around I had to closely to be sure if it were dools or real babies... The are soooo realistic...


Ciąg dalszy nastąpi.
To be continued.

9 komentarzy:

mark-pudełko z lalką pisze...

Super przeżycie tyle wszystkiego w jednym miejscu, ja bym załadował w plecak Vintage i jedną zapudłowaną jedynkę i w nogi. hahaha

Świstak pisze...

jak dużo tego a te bobasy wyglądają jak prawdziwe !!!!!!!!!

KORONKA pisze...

Jak fajnie, że mogłas tam być. A ta Tilda to z czego jest?

brattea pisze...

Sama laleczka była chyba z modeliny - maleństwo, wielkosci może 5 cm...

KORONKA pisze...

Tak myślałam, że z jakiejś modeliny. Nie mogę napatrzeć się na te zdjęcia gdzie jest Tilda i te walizy. Masz jeszcze tego typu zdjęcia?

brattea pisze...

Niestety, przy tym stoisku zrobiłam tylko dwa zdjęcia... Za dużo się tam działo :-)

KORONKA pisze...

Rozumiem :-)

Aniarozella pisze...

Ach te vintagowe Barbie, marzenie ...

Magdalena pisze...

Niektóre kobiety traktuję te "bobasy" jak własne dzieci... Trochę to dla mnie dziwne i straszne, sama mam malutkie dziecko, ale takiej lalki to bym nie chciała...
Zazdroszczę tylko widoku tylu lalek!!! Może kiedyś uda się też pojechać. :)

Pozdrawiam