22.11.2011

Szyję sobie....

Tak mnie jakoś ostatnio naszło na szycie. Niemała w tym zasługa dziewczyn, które na DollPlazie i na swoich stronach prezentują miniaturowe cudeńka... Napatrzy się człowiek na dzieła dagamo, Jen, czy Ange i też by tak chciał. Aż w końcu człowiek nie wytrzymuje i zaczyna próbować... Coś tam podpatrzy, przetworzy po swojemu, coś wymyśli i... przekonuje się, ze nie taki diabeł straszny :-) A potem nie można człowieka oderwać od maszyny...

Na początek - zakapturzona sukienka dla dynamitek:


Ciąg dalszy zdecydowanie nastąpi (a w zasadzie nastąpił, tylko trzeba zdjecia pozmniejszać).

5 komentarzy:

Persephone pisze...

ooo :) sukienka-pierwsza klasa!

olaaa78 pisze...

Jeśli to są początki szycia, to już nie wyobrażam sobie jak będą wyglądać ubranka po kilku próbach :D Sukienka świetna!

dollsecondhand pisze...

Jak na początek, to sukienka jest boska! Choć pewnie nie sprawdziłaby się u długowłosych lal ;-)

wtsrudi pisze...

very pretty!!! nice styling....

privace pisze...

Choć faktycznie taki fason sprawdzi się jedynie u mało włochatych lalek, to i tak szalenie mi się podoba-świetny ten kaptur, akurat na taką pogodę!